Prace blacharskie

11 lutego, 2021 0 przez Stalowy

Rozpocząłem etap prac blacharskich, nie będę tu zanudzał ile przekleństw padło w tym czasie:) Jedno jest pewne, po mimo wszystko ta praca przynosiła mi wiele frajdy.

Po pierwsze mogłem powspominać dawne czasy -jak to w małym garażu „ratowaliśmy” nie jednego malucha.

Po drugie -ceny elementów blacharskich do malucha są teraz tak niskie, że po remoncie Mustanga Coupe z 1966r. moja kieszeń nieznacznie schudła.

Po trzecie-ten czas formowania metalu, przywracania pierwotnych kształtów …… to najlepszy czas na przemyślenia….

Podłoga ,jak to w maluchach bywało nie była w najlepszym stanie.

….tak jak i przednie i tylne nadkola…….i tak jak większość „dolnych” elementów maluszka

jednak wcale nie łatwo mnie zniechęcić….

….i tak po wielu, wielu….roboczo-godzinach „spód” mojego maluszka nabrał „fabrycznych” kształtów.